
Sabahattin Ali
Nieśmiertelne dzieło Sabahattina Alego z 1943 roku, Madonna w futrze, opowiada o namiętnej, melancholijnej i głębokiej miłości introwertycznego Raifa Efendiego do Marii Puder, którą pokochał po zobaczeniu jej portretu na wystawie w Berlinie. Powieść, zgłębiająca tematy samotności, wyobcowania i złożoności ludzkiego ducha, stanowi kronikę emocjonalnej podróży jednostki o bogatym świecie wewnętrznym.
Niemożność odnalezienia się w świecie i wycofanie się jednostki o wrażliwym, bogatym świecie wewnętrznym (Raifa Efendiego) w obliczu przyziemnych i powierzchownych realiów społecznych. To wewnętrzne unicestwienie będące skutkiem bezpowrotnej utraty bratniej duszy z powodu zewnętrznych oczekiwań oraz własnej bierności.
Istnieją dwie główne przestrzenie: Ankara z lat 30. XX wieku w Turcji – miasto biurokracji i nowej, przywiązanej do pozorów klasy średniej (lodowate biura, zatłoczony dom pozbawiony miłości) – oraz pogrążony w kryzysie Berlin lat 20. (pensjonaty, wystawy, lasy i kabaret Atlantik).
Akcja opowieści ramowej toczy się pod koniec lat 30. i na początku lat 40. XX wieku (listopad 1940 – luty 1941). Właściwa historia (zapiski z zeszytu) rozgrywa się tuż po I wojnie światowej, na początku lat 20. (około 1923–1924) w Niemczech.
Dominuje ponury, melancholijny i nostalgiczny nastrój. W opozycji do dusznej atmosfery społecznych masek i powierzchownych relacji, całą powieść przenika liryczny i romantyczny smutek wewnętrznych światów bohaterów. Chłód berlińskich ulic współistnieje z rozgrzewającą serce, głęboką miłością, tworząc atmosferę pełną melancholii i tajemnic.
Powieść ma strukturę narracji ramowej. Początkowo dominuje oparta na obserwacji, empatyczna narracja w pierwszej osobie (ja) Bezimiennego Narratora. Następnie, wraz z przejściem do czarnego notesu, na pierwszy plan wysuwa się pierwszoosobowy, ekspresyjny, pełen wewnętrznych rozterek, szczery i naznaczony żalem liryczny głos Raifa Efendiego.
Społeczeństwo bezlitośnie ocenia jednostki wyłącznie na podstawie ich wyglądu zewnętrznego i statusu społecznego. Prawdziwe uczucia skazane są na ukrycie, gdyż przeciętny tłum nie jest w stanie pojąć ani docenić takich subtelności. Odsłonięcie duszy przez jednostkę niesie ze sobą ryzyko wykorzystania i pogardy, dlatego głębokie natury zmuszone są żyć za maskami.
W tle ukazany jest powojenny kryzys gospodarczy w Europie (inflacja), upadek wartości oraz nowe prądy artystyczne. W wymiarze tureckim krytyce poddane zostaje życie urzędnicze w epoce republikańskiej, prowincjonalny handel oraz nowe relacje społeczne zdominowane przez materializm.
Postacie są rozmieszczone równomiernie na okręgu; kliknij linie, aby poznać typ i dynamikę relacji.
Bir çizgiye tıklayarak ilişki detayını açın.
Początkowo nieśmiała, lecz niezwykle głęboka więź duchowa. Podczas gdy Maria Puder kontroluje sytuację, Raif całkowicie się jej poddaje. Z czasem ich dusze w pełni się przed sobą otwierają, jednak niefortunny zbieg okoliczności tragicznie tę więź przerywa.
"Jestem samotna do uduszenia... samotna jak chory pies... Moglibyśmy zostać przyjaciółmi!"
Choć początkowo narrator ma tendencję do lekceważenia Raifa Efendiego i uważa go za zwyczajnego człowieka, z czasem zaczyna darzyć go skrytym podziwem. Między bohaterami rodzi się relacja mistrz–uczeń i powiernictwo oparte na zaufaniu, które na łożu śmierci owocuje powierzeniem najskrytszego sekretu.
"Czy nie mógłby pan zostawić mi tego zeszytu na jedną noc, tylko na tę jedną noc? Jest pan dla mnie najcenniejszym człowiekiem na świecie..."
Hamdi zajmuje nadrzędną pozycję, ma władzę, zachowuje się arogancko i protekcjonalnie. Raif Efendi z kolei nie reaguje, stosując bierny opór i pozornie się podporządkowując, w duchu uważając go za człowieka niezwykle powierzchownego.
"Gdy tylko Hamdi znalazł drobną literówkę w tłumaczeniach Raifa Efendiego, natychmiast wzywał biedaka, a czasem nawet przychodził do naszego pokoju i robił mu wymówki."
Mimo że chodzili razem do szkoły, Hamdi, upojony władzą płynącą ze swego stanowiska, patrzy na narratora z góry i poucza go niczym zbesztane dziecko. Narrator, będąc w potrzebie, znosi to lekceważenie, lecz w głębi serca czuje się dotknięty.
"Mówi tak, jakby dawał nauczkę małemu dziecku, zupełnie nie dopuszczając myśli, że ktoś mógłby mu odpowiedzieć czy podjąć dyskusję..."
Nie łączy ich żadna prawdziwa więź ani próba zrozumienia. Mihriye jest żoną uwięzioną w kołowrotku codzienności, pełną błahych pretensji; Raif natomiast jest pogrążonym w spokoju obcym, dla którego obecność żony nie różni się niczym od jej braku.
"A co ją to obchodzi? Czym ja dla nich jestem?... Od lat mieszkaliśmy pod jednym dachem... Ani razu nie zastanowili się, kim właściwie jest ten człowiek..."
Raif Efendi od czasu do czasu z nadzieją wyczekuje zainteresowania ze strony swej najstarszej córki Necli, szukając w niej iskry ludzkiego ciepła, która odróżniałaby ją od jej ciotek. Jednak Necla, pod wpływem świata zewnętrznego i ogólnej atmosfery domu, pozostaje wobec ojca nieszczera i zdystansowana.
"Czasem wpatrywał się w swoją starszą córkę, jakby czegoś od niej oczekiwał – czegoś ciepłego, serdecznego."
Nurettin Bey jest człowiekiem aroganckim, przemądrzałym, małpującym europejskość i mającym o sobie wygórowane mniemanie. Choć to Raif dźwiga cały ciężar utrzymania domu, Nurettin uważa go za zupełne zero. Raif natomiast patrzy na niego z cichym współczuciem.
„I chociaż to Raif efendi znosił wszystkie te ciężary... złościli się, dlaczego nie zarabia więcej, dlaczego nie zapewnia bardziej luksusowego życia...”
Owdowiała Holenderka uważa Raifa za naiwnego młodzika i próbuje go uwieść dla rozrywki oraz własnych korzyści. Raif przez swoją bierność początkowo z trudem przeciwstawia się jej napastliwym zalotom i próbuje jedynie ucieczki.
„Poczułem na twarzy wygłodniałe usta trzydziestopięcioletniej kobiety... Jedyne, co mogłem zrobić, to uciec, ale i na to nie byłem teraz w stanie się zdobyć.”
Choć są spokrewnione, nie znoszą się nawzajem. Plotkarska i oceniająca mieszczańska powierzchowność pani Döppke ostro zderza się z niezależną i niepokorną naturą Marii, która łamie moralne tabu.
„Moja matka nie chce się z nią widywać; przez te jej zachowania... Prowadzi – jak to określa moja matka – «nieprzyzwoite» życie...”